czwartek, 2 lutego 2012

Dwa wieszadełka

Wieszadełka oczywiście na szyję są. Jeden w zieleniach, drugi taki rudy wyszedł. W domu został już tylko rudy, co mnie nie dziwi, bo zielony mnie też bardziej się podoba ;).



I na okrasę Lizak rezydujący na moim osobistym foteliku :D:

11 komentarzy:

  1. Wauuu, son preciosos!!! Me encantan!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne :) szczególnie zielony prześliczny :) w moich kolorach :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. moim faworytem jest wisior nr 2

    OdpowiedzUsuń
  4. Zielony - marzenie ;) Przepiękny.

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie rudy ;-)
    Podziwiam, bo sama cienka jestem w te klocki. Piasek pustyni czeka na pomysł...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. delikatne i bardzo urocze szczególnie jak dla mnie pierwszy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję z wszystkie miłe słowa :) Janola, ja tam mało kiedy planuję to co mam zrobić, biorę po prostu materiały a potem wychodzi "coś", czasem lepiej czasem gorzej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne są ,a Lizak kochany,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Naszyjniki piękne, ze względu na kolorystykę bardziej do gustu mi przypadł zielony, ale drugi także jest piękny. :)
    Zapraszam do zabawy serialowej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Dają wiele radości i motywują do dalszych rękoczynów :)
Kajjka